Śpiewnik/Rześko, żwawo, stuku puku

Opis Muzyka Tekst

MuzykaEdytuj

Autor: M. Sowiński
Aranżacja: Franciszek Barański

 

Źródło: Franciszek Barański, Jeszcze Polska nie zginęła : pieśni patrjotyczne i narodowe, Lwów: Księgarnia Polska Bernarda Połonieckiego, 1918, s. 126.


TekstEdytuj

Autor: Stanisław Starzyński

1. Rześko, żwawo, stuku puku!
Tak do pracy dzieci wzywa,
I przy głośnym młota huku
Stary kowal pieśń tak śpiewa: (bis)
Kierujcie się jak możecie,
Ale pamiętajcie o tem,
Że każdy człowiek na świecie
Jest kowadłem albo młotem. (bis)

2. Błyszczy stal w ogniu, oczęta
Lubej błyszczą milej jeszcze;
Lecz biada, kogo ponęta
W złej niewiasty poda kleszcze. (bis)
Wierzcie, dzieci, kowalowi,
Źle się dzieje z takiem stadłem,
Gdzie na przekór rozumowi
Żona młotem, mąż kowadłem. (bis)

3. Jak bez ognia nasze miechy
Węgli w kuźni nie rozżarzą,
Tak bez cnót nie ma pociechy,
Bo swobodą cnoty darzą. (bis)
Póki pogardzano złotem,
Sumienie było zwierciadłem,
Dzielna Polska była młotem,
Dziś niestety jest kowadłem. (bis)

4. Lecz szczęście zmienne z kolei,
Jak młot wznosi się i spada,
Dzieci, ufajcie nadziei,
Kto ją traci, temu biada. (bis)
Silnym cię los dotknie grotem,
Nie mów jednak: już przepadłem;
Pomyśl raczej: dziś wróg młotem,
Jutro może być kowadłem. (bis)

5. Rześko, żwawo, stuku, puku,
Dzieci, do zmroku wytrwajcie
I przy głośnym młotków huku
Wraz z starym ojcem śpiewajcie: (bis)
Silnym cię los dotknie grotem,
Nie mów jednak: już przepadłem;
Pomyśl raczej: dziś wróg młotem,
Jutro może być kowadłem. (bis)

Źródło: Franciszek Barański, Jeszcze Polska nie zginęła : pieśni patrjotyczne i narodowe, Lwów: Księgarnia Polska Bernarda Połonieckiego, 1918, s. 38.

Zobacz teżEdytuj