Wikipedysta:Ananas96/Najazd Mongołów na Polskę

Najazd Mongołów na Polskę - autor: Ananas96

edytuj

W 1241 licząca ponad 100.000 żołnierzy armia przekroczyła zachodnie granice księstwa halicko-włodzimierskiego i podzieliwszy się ruszyła albo na Węgry albo na Polskę. Tatarzy, którzy zaatakowali kraj nad Wisłą zamierzali spustoszyć go i rozbić armię, po czym przejść przez Bramę Morawską (przełęcz w Sudetach) i przyłączyć się do reszty wojsk. Dowódcą armii był brat Batu-chana Ordu. Do Polski wkroczyły w początkach 1241 r. dwa oddziały. Jeden szturmem zdobył Sandomierz, jako bazę wypadową na Mazowsze, Kraków i Śląsk, drugi zaś ruszył do Krakowa. Drogę zagrodził mu namiestnik Włodzimierz, któremu udało się rozbić siły Tatarów. Ci jednak wkrótce przeprowadzili kontruderzenie i pokonali Polaków. W marcu nadciągnęła druga fala mongolska, podobnie jak pierwsza podzielona na dwa oddziały. Pierwszy ruszył na Kraków, drugi zaś miał odciągnął wojska polskie. 18 marca wojska Ordu spotkały się z oddziałami sandomiersko-krakowskimi. Polacy rozbili pierwszy hufiec, jednak zgubę przyniósł im drugi. Po całkowitym zwycięstwie nad wojskami ludność w popłochu zaczęła uciekać na Śląsk, Węgry, czy nawet do Niemiec. Chłopi porzucali swoje gospodarstwa i kryli się na bagnach czy w nieprzebytych lasach. Między 18 a 24 marca Mongołowie wkroczyli do opustoszałego Krakowa. Mała grupa pozostałych w mieście skryła się na Wawelu lub w umocnionych kościołach. Opuszczając miasto Tatarzy podpalili je. Wkrótce do wojsk wroga dołączył drugi oddział, mający wcześniej odciągnąć wojska polskie od Krakowa. Armia ruszyła na Śląsk, jednak została zatrzymana pod Raciborzem. Wojska Mieszka Otyłego rozbiły straż przednią, po czym wycofały się. Na Śląsku tymczasem Henryk Pobożny zarządził koncentrację wojsk. Monarcha poświęcił Tatarom Wrocław. Zawarł przymierze z królem czeskim Wacławem i oczekiwał na jego nadejście, chcąc opóźnić marsz Mongołów oddając im zabarykadowane miasto. Ci jednak nawet nie próbowali go zdobyć. Skierowali się prostu ku Legnicy, gdzie stacjonowały zjednoczone wojska polskie i wkrótce miały dołączyć doń oddziały czeskie. Pobożny też oczekiwał na hufce niemieckie. Dotychczas przybyły jedynie posiłki Krzyżaków, Joannitów i Templariuszy. Zjednoczona armia nie doczekała się na wojska czeskie i cesarskie. Nie chcąc zamknąć się w zamku książę zamierzał walczyć z Mongołami na otwartym polu.