Fotografia/Zdjęcia z fleszem

Flesz, czyli lampa błyskowa to sztuczne źródło białego światła, które jest wyzwalane w krótkim, ale bardzo intensywnym błysku w sposób skoordynowany z migawką aparatu.

Flesz generalnie stosuje się w trzech celach:

  • do robienia zdjęć w ciemności lub w bardzo złych warunkach oświetleniowych
  • do tzw. doświetlania fragmentów kadru, które inaczej wyszłyby ciemne, a dla nas ważne jest, aby były dobrze na zdjęciu widoczne
  • do zamrażania akcji – czyli wykonywania zdjęć z bardzo krótkimi czasami ekspozycji mimo słabych warunków oświetleniowych.

Flesz oświetla intensywnie, ale tylko w ograniczonym zasięgu. Typowa lampa błyskowa wbudowana na stałe w aparat umożliwia wykonywanie dobrych zdjęć obiektów oddalonych o nie więcej niż 4–5 metrów od obiektywu. Najsilniejsze lampy do aparatów przenośnych umożliwiają wykonywanie zdjęć do nawet 100 metrów.

Liczba przewodnia

edytuj

Najważniejszym parametrem opisującym lampę błyskową jest jej liczba przewodnia. Może ona być różnie definiowana, najczęściej jednak jest podawana jako maksymalny zasięg błysku bezpośredniego (bez odbić) dla czułości materiału światłoczułego ISO 100, ogniskowej obiektywu 50 mm (w przeliczeniu na kadr małoobrazkowy) i maksymalnej jasności obiektywu (czyli przysłonie f/1).

Jeśli mamy w aparacie film lub mamy matrycę ustawioną na czułość ISO 100 i znamy ogólną liczbę przewodnią lampy, zasięg ten można obliczyć wg wzoru:

 
gdzie: Z – odległość w metrach, L – liczba przewodnia, x – wartość przysłony

Np. lampą o liczbie przewodniej 30 można przy przesłonie 4 wykonać zdjęcie obiektu oddalonego o 30/4 = 7,5 m, zaś lampą o liczbie 60 przy przesłonie 2 można wykonać zdjęcie obiektu oddalonego o 60/2 = 30 m.

Przy wyższej czułości filmu lub matrycy liczba przewodnia lampy się zwiększy zgodnie ze wzorem:

 
gdzie Li – liczba przewodnia przy czułości ISO równej i, L100 – liczba przewodnia dla czułości ISO 100.

a zatem np. dla ISO 200 wartość liczby przewodniej należy pomnożyć przez ok 1,4, zaś dla ISO 400 przez 2.

Obliczenia te są jednak bardzo szacunkowe, gdyż nie uwzględniają kierunku błysku, usytuowania obiektu w kadrze i jego zdolności do odbicia światła, zastosowanego trybu pracy lampy, ograniczonej przezroczystości powietrza oraz wybranej ogniskowej w obiektywach typu zoom.

Typy lamp

edytuj

Większość współczesnych aparatów fotograficznych jest zaopatrzona w małą lampę błyskową, która przy fotografowaniu z użyciem trybu automatycznego sama uruchamia się, gdy aparat dojdzie do wniosku, że jest to konieczne. Niestety wbudowane lampy mają liczbę przewodnią rzędu 10-15, a więc wystarczają do wykonywania zdjęć do maksymalnie 4-5 metrów od obiektywu. Ich wadą jest też to, że nie można ich błysku skierować inaczej niż na wprost fotografowanego obiektu, co rodzi różnego rodzaju problemy, które zostaną opisane później.

Jeśli nasz aparat posiada tzw. gorącą stopkę lub wtyk do przewodu wyzwalającego błysk możemy do niego dokupić zewnętrzną lampę błyskową. Cena lamp rośnie wraz z ich liczbą przewodnią oraz stopniem skomputeryzowania. Kupując lampę oprócz liczby przewodniej warto zwrócić też uwagę na takie jej parametry jak: wysokość żarówki błyskowej od punktu zamocowania (im wyżej, tym dłuższe obiektywy możemy użyć z lampą), zdolność do pracy w trybie TTL (co to jest, zostanie wyjaśnione później), możliwość i zakres regulacji kąta błysku, masa, trwałość i sposób zasilania oraz, jeśli jest zasilanie bateryjne, ile błysków można wykonać na jednym zestawie baterii.

Warto pamiętać, że nie musimy koniecznie kupować lampy tego samego producenta co nasz aparat, zanim jednak kupimy lampę innego producenta warto sprawdzić, czy będzie z naszym aparatem w pełni kompatybilna. Gorąca stopka i podstawowy tryb TTL jest w zasadzie jednakowy w aparatach wszystkich producentów, stąd jeśli mamy współczesną lustrzankę możemy do niej w zasadzie dokupić lampę każdego producenta przeznaczoną do tych aparatów. Lampy od innych producentów mogą jednak nie w pełni obsługiwać rozmaitych subtelnych odmian trybu TTL oraz specjalnych trybów pracy, takich jak stroboskopowe błyski cykliczne czy tryb na ogniskową obiektywu.

W studiach fotograficznych często wykorzystuje się zestawy kilku lamp błyskowych, z których jedna stanowi jednostkę sterującą, a pozostałe są zdalnie lub za pomocą kabli koordynowane z błyskiem lampy sterującej. Jeśli planujemy w przyszłości tworzyć takie zestawy lamp, musimy wszystkie mieć zazwyczaj od jednego producenta.

Osoby zajmujące się zawodowo fotografią makro (zbliżeniową) używają też lamp w postaci pierścienia lub układu paru małych lamp ksenonowych zakładanych na czubek obiektywu, ponieważ tradycyjne lampy nierównomiernie oświetlają pierwsze 30-40 cm od obiektywu.

Tryby działania lamp

edytuj

We współczesnych aparatach, zwłaszcza w lustrzankach, lampy błyskowe można stosować w różnych trybach, które dają różne efekty:

  • Tryb ręczny – w trybie tym ręcznie dobieramy moc lampy i odpowiednio do tej mocy ustawiamy przysłonę, zwykle na podstawie tabelki dołączonej do lampy. Jeśli nie planujemy efektów specjalnych, czas ekspozycji zdjęcia przy pracy z lampą w trudnych warunkach oświetleniowych jest w sumie bez większego znaczenia (przynajmniej do wartości rzędu 1/30 sek.), gdyż i tak jedynym liczącym się źródłem światła jest błysk, który trwa nie dłużej niż 1/250-1/1000 sek (zależnie od modelu lampy). Zwykle przy ręcznym nastawie stosuje się czas ekspozycji 1/60-1/125 s, chyba że naszym celem jest zamrożenie akcji – wtedy można stosować czas 1/250 lub 1/500. Nie wszystkie aparaty potrafią jednak skoordynować błysk z krótszymi niż 1/125 czasami ekspozycji.
  • Tryb doświetlający (BL) – w trybie tym aparat wyzwala osłabiony błysk, którego moc jest obliczana względem najostrzejszego obiektu w kadrze i dobiera takie warunki ekspozycji, aby także zarejestrować naturalne, zastane na miejscu światło.
  • Tryb TTL (Through the Lens) – polega na tym, że generowany jest najpierw słaby błysk wstępny (zwany modelującym), na podstawie którego aparat ustawia automatycznie ostrość, warunki ekspozycji i moc błysku głównego i następnie dopiero jest zwalniana migawka i następuje błysk właściwy. W tym trybie aparat steruje zarówno przysłoną, jak i mocą błysku – użytkownik może ewentualnie zmieniać tylko czas naświetlania – co ma jednak sens tylko wtedy, gdy stosujemy tzw. doświetlanie. Problemem zwykłego trybu TTL jest to, że zdjęcia portretowe wychodzą z zamkniętymi oczami – gdyż ludzie odruchowo zamykają oczy po pierwszym błysku. Rozwiązaniem tego problemu jest jednak tryb portretowy, w którym od błysku wstępnego do właściwego mija pewna chwila, wystarczająca do tego, aby człowiek otworzył ponownie oczy, lub na odwrót: odstęp czasu między błyskiem modelującym i właściwym jest tak krótki, że człowiek nie zdąży zamknąć oczu.
  • Tryb skoordynowany na ogniskową – polega na tym, że aparat dobiera przysłonę, moc błysku i jego stopień skupienia zależnie od wybranej ogniskowej obiektywu. Jest to szczególnie użyteczne w aparatach z zoomem i zapobiega prześwietleniu zdjęcia przy małej ogniskowej i niedoświetlenia zdjęcia przy dłuższej.
  • Tryb z redukcją efektu czerwonych oczu – stosowany jest przy portretach i polega na tym, że człowiek jest najpierw oślepiany - zwykle przy pomocy wbudowanej w aparat lub lampę diody pomocniczej lub paru błysków modelujących, a po chwili, gdy zwężą mu się źrenice, wykonywane jest właściwe zdjęcie.
  • Tryb na tylną kurtynę migawki – dostępny jest w aparatach z migawką szczelinową i polega na tym, że błysk jest wyzwalany nie w momencie otwarcia migawki, lecz na moment przed jej zamknięciem. Stosowany jest przy doświetlaniu zdjęć błyskiem i umożliwia efekty specjalne przy długich czasach ekspozycji.
  • Tryb niewolniczy – stosowany jest głównie w studiach fotograficznych i polega na tym, że aparat wyzwala zdalnie błysk jednej lub więcej lamp, które nie są bezpośrednio przyłączone do aparatu.

Różne tryby pracy lampy można ze sobą mieszać, o ile nie są sprzeczne. Np. możliwy jest tryb TTL doświetlający, z jednoczesną redukcją efektu czerwonych oczu i koordynacją na ogniskową obiektywu typu zoom.

Wady fotografowania z fleszem i metody, jak im zaradzić

edytuj

Wykonywanie zdjęć z fleszem – jakkolwiek często niemożliwe do uniknięcia, szczególne w fotografii reportażowej i dokumentacyjnej rodzi szereg problemów, z których część można obejść/rozwiązać, a część jest niemożliwa do uniknięcia. Problemy te wynikają ogólnie z dwóch faktów:

  • Flesz generuje silne światło o nienaturalnej barwie (niemal idealnie białe), uniemożliwiając zarejestrowanie naturalnego światła.
  • Światło z flesza pada na fotografowany obiekt w formie skoncentrowanej z jednego punktu, czyli ma cechy tzw. światła twardego.

Rodzi to następujące problemy:

  • Głębokie, ostre cienie rzucane za fotografowanymi obiektami
  • Nadmierne wyodrębnienie z obiektów ich drobnych szczegółów (np. wypryski na twarzy modelki)
  • Blade, "trupie" barwy
  • Prześwietlające, nienaturalnie wyglądające odbicia od jasnych i gładkich powierzchni
  • Efekt czerwonych oczu na zdjęciach portretowych
  • Cienie od obiektywu

Często nieużycie flesza daje lepsze rezultaty niż jego użycie, choć trzeba wtedy zrezygnować z automatyki aparatu i ręcznie ustawić warunki ekspozycji:

 
 
Zdjęcie z fleszem – obiekty znajdowały się za daleko od aparatu, aby flesz je mógł skutecznie oświetlić, światło flesza odbiło się tylko od oczu ludzi, tworząc efekt czerwonych oczu Ta sama scena bez flesza, z ręcznym nastawem warunków. Jedynym problemem była konieczność ustawienia dość długiego czasu naświetlania, co spowodowało, że zdjęcie jest lekko poruszone.

Głębokie cienie i nadmierne wyodrębnianie szczegółów

edytuj
 
Niemal wszystkie możliwe wady portretu wykonanego z użyciem flesza na jednym zdjęciu: prześwietlenia od odbić na policzku i nosie, trupioblade barwy, nieprzyjemnie wyodrębnione wady cery na drugim policzku

Problem głębokich, czarnych, krótkich cieni wokół fotografowanego obiektu z użyciem flesza można uniknąć rzucając światło nie bezpośrednio na obiekt, lecz odbijając go od naturalnych półmatowych powierzchni. Ważne jest, aby ta powierzchnia miała w miarę neutralną barwę. We wnętrzach najczęściej wykorzystuje się do tego po prostu sufit, który zwykle jest biały. We wnętrzu z białym sufitem, jeśli mamy flesz z możliwością wyboru kąta padania światła, kierujemy go po prostu do góry pod kątem ok. 45–55°. Zmiana kąta na coraz bardziej rozwarty powoduje, że zdjęcie będzie się stawało coraz bardziej miękkie i pozbawione cieni. Gdy używamy flesza wbudowanego w aparat, możemy podobny efekt uzyskać, stosując lusterko lub folię aluminiową, którą należy pod kątem ok 45° umieścić bezpośrednio przed fleszem.

Zawodowi fotografowie używają do kontroli nad cieniami generowanymi przez lampy specjalnych urządzeń, takich jak odbłyśniki, parasolki odbiciowe czy namioty bezcieniowe, które stosuje się jednak głównie w warunkach studyjnych.

Światło rzucone wprost wyodrębnia też różne drobne szczegóły, które w normalnym świetle mniej rzucałyby się w oczy. Jest to szczególnie nieprzyjemne przy portretach. Rozwiązaniem jest albo odpowiednio umalować modela przed zdjęciem (co w fotografiach reportażowych jest niemożliwe) lub zastosować światło odbite. Rozwiązaniem stosowanym przez fotografów dokumentujących śluby i inne imprezy okolicznościowe jest też stosowanie tzw. soft-boxów (dyfuzorów) zakładanych na lampę. Soft-box ma kształt prostokątnej ramki zakładanej na lampę błyskową. Jego wnętrze jest pokryte materiałem, który na skutek wielokrotnych wewnętrznych odbić "zmiękcza" światło jednocześnie, nie zmniejszając zbytnio jego intensywności. Przy okazji całe światło jest kierowane w formie półrozproszonej na fotografowany obiekt, co wzmacnia siłę działania flesza. W domowych warunkach można na flesz założyć tuleję z białego papieru, aby uzyskać zbliżony efekt, tylko trzeba poeksperymentować z jej wielkością i kątem jej ścianek.

Jeden miś, 5 różnych zdjęć wykonanych lampą z ruchomą głowicą:
 
 
 
Błysk skierowany bezpośrednio na misia; za misiem widać ostre, symetryczne czarne cienie jego uszu; ostre, "trupie" barwy i mocno wyodrębnione wszystkie włoski misia; wszystkie części ciała misia oświetlone są równomiernie Błysk skierowany pod kątem 45 ° w górę; za misiem widać symetryczne rozmyte półcienie jego uszu; zdjęcie jest dużo bardziej miękkie; głowa i górne łapy misia są silniej oświetlone niż dolne łapy i brzuch Błysk skierowany pionowo do góry na biały sufit; brak cieni za uszami, ale dolna część ciała misia jest znacznie ciemniejsza od górnej; zdjęcie bardziej miękkie od pierwszego, ale bardziej twarde od drugiego
 
 
Błysk skierowany pod kątem 45° do góry i 45° w prawo, mniej więcej w prawy, górny róg pokoju; niesymetryczne półcienie za uszami misia; zdjęcie bardzo miękkie; górna, prawa strona misia lepiej oświetlona niż dolna lewa Błysk skierowany pod kątem 90 ° w lewo, bezpośrednio na ścianę po lewej; ostry, niesymetryczny półcień za uszami misia; zdjęcie dość twarde, ale mniej niż z błyskiem bezpośrednim na misia; lewa strona misia wyraźnie jaśniejsza od prawej

"Trupie barwy", prześwietlenia, odbicia

edytuj

Trupie barwy i prześwietlenia pojawiają się na zdjęciach z fleszem, gdy użyje się zbyt mocnego, bezpośredniego błysku skierowanego na obiekty z powierzchnią o dużym współczynniku odbicia (szkło, gładkie, białe ściany, powierzchnie metaliczne, twarz bez matującego makijażu). Prześwietlenia pojawią się na takim zdjęciu często, nawet przy wybraniu teoretycznie optymalnych warunków ekspozycji. Istnieje kilka rozwiązań tego problemu:

  • użyć światła odbitego, a nie bezpośredniego (w sposób opisany w poprzedniej sekcji)
  • radykalnie zmniejszyć moc lampy (wbrew temu, co sugeruje automatyka aparatu)
  • oddalić się od obiektu na większą odległość jednocześnie zwiększając ogniskową obiektywu
 
Typowe, psujące kadr odbicie od flesza

Nieoczekiwane odbicia to kolejny problem pojawiający się w fotografowaniu z użyciem lampy błyskowej. Często odbicie to jest tak intensywne, że na zdjęciu może nie być widać prawie nic oprócz niego. Dotyczy to szczególnie zdjęć wykonywanych przez lustra i szyby. Tego rodzaju kłopotów można uniknąć przez użycie lampy nierzucającej światła na wprost powierzchni, jeśli jednak musimy użyć takiego bezpośredniego światła (np. do fotografowania eksponatów zamkniętych w gablotach w muzeum) możemy:

  • Wykonać zdjęcie z innego kąta; najlepszy efekt daje wykonanie zdjęcia z pozycji zbliżonej dla kąta granicznego dla materiału, z którego jest wykonana odbijająca tafla. Dla typowego, okiennego szkła sodowego jest to ok 30°.
  • Użyć filtra polaryzacyjnego.
  • Zrezygnować z flesza i spróbować wykonać zdjęcie w świetle naturalnym.

Czerwone oczy

edytuj
 
Efekt czerwonych oczu

Efekt czerwonych oczu wynika z faktu, że światło pochodzące z lampy błyskowej odbija się częściowo od dna oka, w którym występuje naturalny barwnik – rodopsyna. W przypadku zwierząt, które widzą w ciemności (np. koty) – efekt ten jest jeszcze silniejszy w związku z istnieniem w dnie ich oka specjalnej warstwy odblaskowej. Efekt ten jest tym większy, im ciemniej jest w pomieszczeniu i im bliżej osi obiektywu znajduje się lampa błyskowa.

Współczesne aparaty fotograficzne mają zwykle tryb pracy z redukcją tego efektu, który polega na wstępnym oślepieniu fotografowanej osoby słabszym błyskiem lampy błyskowej lub specjalnej żarówki. Daje to jednak często niezadowalające rezultaty. Metody uniknięcia tego efektu są bardzo podobne do metod unikania przypadkowych odbić i prześwietleń – a zatem użycie lampy z regulacją kąta padania światła, wykonanie zdjęcia pod kątem a nie na wprost oraz oddalenie się od fotografowanej osoby celem zmniejszenia siły błysku.

Efekt czerwonych oczu jest też dość łatwy do skorygowania za pomocą programów do edycji zdjęć.

Cień od obiektywu

edytuj

W przypadku wykonywania zdjęć zbliżeniowych z użyciem lampy błyskowej często widać wyraźny cień od obiektywu. Problem ten można rozwiązać, stosując specjalne lampy do fotografii makro. Jeśli nie posiada się takiej lampy, można wykorzystać zwykłą – zdejmując ją z gorącej stopki i montując na szynie przymocowanej do aparatu. Można też poprosić drugą osobę, aby trzymała lampę w dłoni i kierowała ją bezpośrednio na fotografowaną scenę. Jeśli lampa nie ma przewodu łączącego ją z aparatem, jest to jednak niewykonalne. Do większości zewnętrznych lamp błyskowych można nabyć taki przewód osobno. Można również wyzwolić taką lampę w trybie bezprzewodowym, jeżeli mamy taką możliwość.

Doświetlanie i inne efekty specjalne

edytuj

Doświetlanie zdjęć wykonywanych pod słońce

edytuj

Zdjęcia, które wykonuje się pod światło – np. pod słońce albo we wnętrzu z aparatem skierowanym na okno mają zwykle bardzo jasne tło, zaś przedstawione na nich postacie są czarnymi konturami. W takich sytuacjach warto włączyć w aparacie tryb pracy lampy na błysk doświetlający. W trybie tym wyzwalany jest słabszy błysk niż przy trybie normalnym, który jest tak dobrany, aby oświetlić pierwszy plan, ale nie pokryć naturalnego światła na dalszym planie.

W wielu aparatach kompaktowych błysk doświetlający jest wyzwalany automatycznie – zwłaszcza przy wyborze programu do wykonywania portretów. Przy ręcznym, świadomym wyborze użycia błysku doświetlającego należy moc lampy zredukować do ok 50% jej normalnej wartości, dobrać warunki ekspozycji tak, aby były optymalne dla wykonania zdjęcia bez lampy, po czym skorygować je w dół o ok. dwa stopnie.

Doświetlanie dla uzyskania czarnego tła

edytuj
 
Zdjęcie z czarnym tłem – wykonane w lesie, w pochmurny dzień o godzinie 14:00

Doświetlenia dla uzyskania czarnego tła jest dość paradoksalnym użyciem lampy, dzięki któremu można otrzymać wyraźny, dobrze doświetlony pierwszy plan i niemal całkowicie czarne tło, nawet jeśli zdjęcie wykonuje się w dzień. Dzięki temu mało ciekawe tło nie będzie rozpraszało na zdjęciu, a dokumentowany obiekt będzie się ładnie wyróżniał. Warunkiem sukcesu uzyskania takiego zdjęcia jest:

  • zastane warunki oświetleniowe muszą być dość trudne – np. zmierzch albo mocno zachmurzone niebo
  • obiekt musi być odsunięty od tła o minimum 2 metry
  • tło powinno być ciemne z natury (choć nie jest to absolutnie konieczne), nie może natomiast w tle być niczego co mocno odbija światło.

Wykonanie takiego zdjęcia polega na zwykłym użyciu lampy błyskowej z wybraną przysłoną zapewniającą małą głębie ostrości (np. 5.6) i zdanie się na automatykę aparatu w zakresie dobrania mocy lampy i czasu ekspozycji. Lampa musi rzucać światło bezpośrednio na fotografowany obiekt, zaś obiekt musi się znajdować jak najbliżej obiektywu, ale też na tyle daleko, aby można było użyć ogniskowej nie mniejszej niż 50 mm w przeliczeniu na kadr małoobrazkowy. Odległość aparatu od obiektu musi być jednak minimum dwukrotnie mniejsza niż odległość obiektu od tła.

Długi czas naświetlania i błysk na tylną kurtynę migawki

edytuj
 
Postać robotnika o zmierzchu doświetlona błyskiem na tylną kurtynę migawki

Błysk na tylną kurtynę migawki ma sens wtedy, gdy wykonujemy zdjęcie z dłuższymi niż 1/125 s czasami ekspozycji i jest generalnie przydatny w dwóch przypadkach:

  • gdy wykonujemy zdjęcie, na którym chcemy oddać tło o naturalnych barwach i jednocześnie rozjaśnić ciemne obiekty na pierwszym planie, np. chcemy wykonać nocą zdjęcie portretowe z tłem w rodzaju "światła wielkiego miasta"; różnica z doświetlaniem pierwszego tła przy zdjęciach pod słońce jest tu taka, że tło jest jaśniejsze od pierwszego planu, ale również dość ciemne, potrzeba zatem do jego zobrazowania dość długiego czasu ekspozycji
  • przy długich czasach naświetlania mamy kilka do kilkudziesięciu sekund do "migania" różnymi światłami przed obiektywem, po czym możemy ustawić na moment błysku nieruchomo główny obiekt zdjęcia; można też w ten sposób wykonywać rozmaite inne zdjęcia trickowe (np. rzekomych duchów).

Ultraszybka fotografia

edytuj
 
Ultraszybka fotografia jest niemożliwa bez użycia lampy błyskowej
 
Kolejne fazy ruchu odbijającej się od podłogi piłki sfotografowane z użyciem cyklicznego błysku i nieskończonego czasu ekspozycji

Ultraszybka fotografia, czyli wykonywana z czasami ekspozycji rzędu 1/1000 s i mniej umożliwia wykonywanie zdjęć z zamrożonym ruchem, którego nie można zauważyć gołym okiem. Stosowanie tak krótkich czasów ekspozycji wymaga zazwyczaj użycia silnego, sztucznego źródła światła. Współczesne aparaty fotograficzne umożliwiają wprawdzie wykonywanie zdjęć z czasami ekspozycji do nawet 1/8000 s, ale koordynacja z błyskiem lampy jest możliwa zazwyczaj tylko do ok. 1/500 s (a i to dopiero w najdroższych modelach lustrzanek), mimo że sam błysk lampy trwa jednak ok. 1/1000 s, stąd w gruncie rzeczy czas ekspozycji nie gra przy zdjęciach ultraszybkich żadnej roli pod warunkiem, że w kadrze nie ma żadnych liczących się oprócz błysku lampy źródeł światła.

Najprościej pojedyncze zdjęcie ultraszybkie można wykonać następująco:

  • ustawić kadr, ostrość i przysłonę ręcznie (zgodnie z tabelą dla liczby przewodniej naszej lampy i odległości od obiektu), zaś czas ekspozycji ustawić na "nieskończony" oraz wyłączyć całą automatykę aparatu
  • uruchomić zjawisko, które chce się fotografować (np. kapiące z kranu krople wody)
  • następnie trzeba zapewnić ciemność – im bardziej doskonałą, tym lepiej
  • otworzyć migawkę aparatu, a błysk wygenerować ręcznie w najbardziej odpowiednim momencie (większość lamp zewnętrznych umożliwia wyzwolenie błysku za pomocą osobnego klawisza)
  • zamknąć migawkę aparatu
  • gdy nie ma się lampy z możliwością wyzwalania błysku bez pośrednictwa aparatu, można wybrać dowolny czas ekspozycji – najkrótszy, na jaki pozwala aparat skoordynowany z lampą
  • zazwyczaj złapanie w kadrze ciekawej fazy ruchu wymaga wielu cierpliwych prób.

Podobna procedura, ale związana z wyzwoleniem błysków cyklicznych z określoną szybkością, umożliwia zarejestrowanie na jednym kadrze kolejnych faz ruchu. Większość elektronicznych współczesnych lamp błyskowych umożliwia wyzwalanie błysku z częstotliwością rzędu 1/10 s. Można zatem ustawić aparat na statywie, ustawić czas ekspozycji na nieskończoność, po czym jednocześnie uruchomić zjawisko (np. rzucić o ziemię piłkę golfową) i zwolnić migawkę aparatu ustawionego do wyzwalania cyklicznych błysków. Przy każdym błysku rejestrowana na tym samym zdjęciu będzie kolejna faza ruchu.